Rola akrobacji w wyszkoleniu lotniczym pilota

Gdy rozwijało sie polskie lotnictwo, jeszcze przed drugą wojną światową, na dachu jednegoz hangarów liczącej się szkoły lotniczej, wymalowano wielkimi literami hasło:„LOTNIKU UWAŻAJ – KORKOCIAG TWÓJ WRÓG!”.Chociaż od tamtych czasów minęło ponad 100 lat, dla wielu pilotów a nawet całych organizacji lotniczych (aeroklubów), przestroga ta wydaje sie nadal być aktualna. Z pokolenia na pokolenie przekazywane są mrożące krew w żyłach, autentyczne zresztą historie, o korkociągach podczas manewrowania nad lotniskiem, bądź przeciągnięciu maszyny na podejściu do lądowania w terenie przygodnym.
Tymczasem świetna orientacja przestrzenna, szybkie podejmowanie decyzji, prawidłowe działanie w deficycie czasu, pewność i perfekcja pilotażu – to cechy, które każdy z pilotów chciałby z pewnością sobie przypisać. Proces ich nabywania i utrwalania następuje wraz z przyrastającym doświadczeniem. Nierzadko jednak trwa to zbyt długo i okazuje się spóźnione. W interesie aeroklubów jest zatem posiadać wysoko wykwalifikowaną kadrę instruktorską, czuwającą nad faktycznymi kwalifikacjami podległego personelu.Jednym z podstawowych warunków sukcesu w szkoleniu (a wiec m.in. bezpiecznego wykonywania lotów), jest zaufanie instruktora do ucznia i odwrotnie oraz uznany autorytet tego pierwszego.Recepta na realizację powyższego, zwłaszcza gdy niemożliwym jest latać więcej i bardziejsystematycznie, jest zaawansowanie pilotów w akrobacji lotniczej. Oczywiście wykonywanej pod ścisłym nadzorem osób kwalifikowanych, których specjalizacja idzie w parze z faktycznymi umiejętnościami i aktualnym treningiem.
Mówiąc o akrobacji i jej roli w wyszkoleniu lotniczym niekoniecznie należy rozpatrywać złożone układy figur, często niemożliwe i zakazane do wykonywania na klasycznym szybowcu.
Jednak solidne obeznanie z nietypowymi stanami lotu, reakcja szybowca na wychylenia sterów przy różnych prędkościach i konfiguracjach, ślizgami, pozycja ”nożowa”, lotem nurkowym, ciasna spirala, korkociągiem, położeniem „plecowym”, lotem na prędkości minimalnej i odpowiadającym tym stanom siłom na sterach – powinno stanowić obowiązkowe zadanie dla każdego rozwijającego się pilota.
Poprowadzone pod fachowym okiem ćwiczenia, jak wykonać prawidłowo korkociąg, spiralę czy ślizg na skrzydło, utwierdza szkolonego w przekonaniu, że szybowiec poleci zgodniez jego wolą, a nie „jak wyjdzie”. Dzięki szkoleniu, zakręty w kręgu nadlotniskowym będą pozbawione wślizgów i utrat prędkości. Na podejściu do lądowania w terenie przygodnym pilot nie rozpędzi maszyny ze strachu przed przeciągnięciem.
Ślizg, który uratuje sytuację, po błędnej ocenie wysokości nad miejscem przygodnego lądowania będzie skuteczny zwłaszcza wtedy, gdy hamulce aerodynamiczne okażą się niewystarczające, a próba wykonania zakrętu nad samą ziemią będzie grozić katastrofa.
W kominie termicznym, na zawodach szybowcowych, w roju kilkudziesięciu szybowców, gdzie przepisowe odległości 50 m od innych będą fikcyjnymi, pilot opanuje maszynę na prędkości utraty stateczności (przeciągnięcia). Podobnie będzie w locie zboczowym (Bezmiechowa), gdzie start ze stoku i pierwsze halsy odbywają się poniżej szczytu, w bezpośredniej bliskości drzew – a przy słabym wietrze, dodatkowo na bardzo małych prędkościach. W locie falowym, gdy chmury odetną powrót na ziemię, pilota nie przerazi nurkowanie „na łeb” przez lukę w obłokach. W locie chmurowym, po utracie kontroli nad szybowcem, gdy ten rozpocznie wykonywanie spirali lub korkociągu, pilot spokojnie i pewnie wyprowadzi maszynę do lotu poziomego. Przede wszystkim jednak, poprzez faktyczne podniesienie kwalifikacji, nastąpi wdrożenie profilaktyki i pilot zacznie latać bezpieczniej. Szanse na wystąpienie sytuacji niespodziewanej zostaną ograniczone do minimum.
Akrobacja ma pomóc, by latać bezpieczniej

 

1 Response to "Rola akrobacji w wyszkoleniu lotniczym pilota"

  1. Michal pisze:

    kompendium wiedzy, dzięki Michał O. za pomocne teksty. Właściwie w całości to twoje teksty:-)

Pozostaw komentarz